Charles Yu, ,,Ucieczka z China Town”, tłum. Aga Zano, Wydawnictwo ArtRage, 2022.

Scenariusz na dobrą książkę… polega właśnie na napisaniu scenariusza. A jeśli dodamy do tego szczyptę humoru i szeroko rozumianego orientalizmu, a także dużą dozę refleksji nad stereotypizacją innych kultur, to wyjdzie nam przepis na powieść pełną głębi, jednak wyjątkowo przy tym lekkostrawną.

Na pierwszy, nomen omen, plan wybija się nietypowa forma w jakiej została napisana powieść – scenariusza filmowego. Sceny ukazujące momenty z życia głównego bohatera – Willisa Wu i jego bliskich, przeplatana jest scenami z serialu detektywistycznego ,,Czerń i Biel”, gdzie, zarówno on jak i inni mieszkańcy Chinatown grają różne epizodyczne role. 

Styl powieści jest również interesujący i stanowi siłę tej powieści. Cechuje go bowiem czarny, ale przy tym naprawdę wyjątkowo wysmakowany humor. Szczególnie podobało mi się tutaj opisanie hierarchii aktorów epizodycznych, stanowiące satyrę na stereotypizowanie Chińczyków i Amerykanów tajwańskiego pochodzenia w przemyśle filmowym. Wspomniana ironia, w pełni ukazuje, walkę głównego bohatera o lepszy byt w pełnym uprzedzeń społeczeństwie, a także nakreśla ciężkie realia życia w Chinatown.

Autor,  czyni to jednak z pewną swadą, a nawet swoistą poetyką, mityzując przy tym opisywaną rzeczywistość. Widać to szczególnie na przykładzie opisu wielopiętrowego wieżowca w Chinatown, gdzie każde piętro stanowi swoisty mikrokosmos, a miejsce w hierarchii danego lokatora jest uzależnione właśnie od tego, na którym piętrze znajduje się mieszkanie, a także jaką epizodyczną rolę grał jego mieszkaniec. Tutaj przykładowo ,,cesarzem” był starszy sąsiad, który zagrał w reklamie pierożków dim sun. Dzięki temu zabiegowi literackiemu czytelnik widzi przed sobą plastyczne obrazy, a nawet nieraz się uśmiechnie, pomimo tego, że treść ,,Ucieczki z Chinatown”, nierzadko skłania do refleksji.

Główny bohaterem jest Willis Wu – syn chińskich emigrantów z Tajwanu, Amerykanin oraz aktor trzeciego planu, który nierzadko musi dorabiać na życie podejmując różne dodatkowe prace. Pomimo swojego wykształcenia i zdolności, przez swoje pochodzenie nie może zmienić swojego ciężkiego pochodzenia i dosłownie wciąż musi walczyć godne życie, nie tylko dla siebie, ale również swoich starszych i schorowanych rodziców. Główną osią powieści jest więc historia jego walki o lepszy byt, okupiony nierzadko licznymi poświęceniami. A intrygujące zakończenie skłania do refleksji, nad celowością tego heroicznego przeciwstawiania się systemowi i stanowi tym samym świetną klamrę dla całej powieści.

Celem i marzeniem Willisa Wu, jest bowiem zagranie pierwszoplanowej roli Mistrza Sztuk Walki (jego idolem od dzieciństwa jest Bruce Lee) w amerykańskim filmie bądź serialu, podczas gdy na razie może jedynie liczyć na coraz bardziej znaczące, (czyli mówione a nie jedynie nieme), role epizodyczne. Autor, ukazuje przy tym, że ironią, w tej całej historii jest to, że nierzadko postacie grane przez epizodystów tajwańskiego pochodzenia, mają łatwiejsze życie niż odgrywający je ludzie. W tej branży dominują bowiem: niskie płace, nikłe szanse na szybki awans i konieczność mozolnego wspinania się w hierarchii epizodystów (gdzie nietrudno o degradację), szklany sufit w postaci niemożności zagrania głównej roli, niestałość zleceń, a w przypadku ,,śmierci” ekranowego bohatera, konieczność 45 dniowej karencji, za którą aktor nie otrzymuje żadnego wynagrodzenia. Ponadto role nierzadko godzą w honor samych artystów. Nie tylko grają oni stereotypowe role jak wylicza i dokładnie opisuje to autor, np. ,,Starego Azjaty”, ,,Starszego Brata”, ,,Pięknej Konkubiny”, ,,Mistrza Kung-Fu”, czy ,,Martwego Azjaty”, to ich kultura jest umniejszana (chińskie sztuki walki, są przedstawiane zbiorczo jako kung-fu), a nawet muszą udawać, że słabo znają język angielski, podczas gdy ten język, zarówno dla Willisa Wu jak i jego sąsiadów, jest dla nich ojczystym. Autor wskazuje przy tym również na dyskryminację innych grup w amerykańskim społeczeństwie jak np. Afroamerykanów. W tym celu, wplata tutaj historię aktorki, wcielającej się w rolę policjantki, która musi zmagać się z podwójną dyskryminacją, ze względu na pochodzenie a także płeć.

W trakcie historii poznajemy także ciężki los najbliższych członków rodziny i przyjaciół Willisa Wu, w tym jego rodziców: matkę Dorothy oraz  Ming – Chen Wu. Interesujące jest to, że również ona ukazana jako monolog pomiędzy dwiema postaciami w filmie. Wszak rodzice Willisa Wu, również zarabiali na życie jako epizodyści w filmach i serialach. Ich przeżycia, dobitnie opisują z jakimi przeciwnościami musieli się mierzyć Chińczycy, którzy przybyli do USA. Pani Wu była bowiem narażona nie tylko na niestałe i ciężką pracę, ale nawet na molestowanie seksualne i rasizm, ze strony pacjentów, którymi się opiekowała jako pielęgniarka. Podobny los spotkał także Allena – kolegę Willisa ze studiów, który owszem osiągnął sukces, jednak jego kariera w pewnym momencie została przerwana przez brutalny atak na tle nienawiści rasowej. Z drugiej strony pojawia się również wątek, tęsknoty za utraconą ojczyzną, ale niemożnością powrotu do niej, z powodu sytuacji politycznej. Obrazować ma to historia dziadka Willisa Wu, ze strony ojca, który zginął w tragicznych okolicznościach podczas zamieszek.

Autor nie ukazuje jednak ani siebie, ani swojej rodziny, sąsiadów czy innych mieszkańców Chinatown, jedynie jako ofiary niesprawiedliwego systemu. Oczywiście, przez całą powieść przewija się wątek trudnych warunków życiowych, których przyczyn należy właśnie szukać także w dyskryminującym prawie i nieufnym wobec Amerykanów tajwańskiego pochodzenia, społeczeństwie, jednak powieść, stanowi także zapis życia codziennego życia mieszkańców Chinatown, a także licznych trudności, a nawet dramatów, z którymi muszą się mierzyć.

W powieści poruszona jest bowiem kwestia konfrontacji z chorobą starszych rodziców. Szczególnie jest tutaj przejmujący opis Willisa Wu nad swoim chorującym na chorobę Alzheimera ojcem. Relacja ta przyrównana jest do opieki wiernego ucznia nad starszym mistrzem, co stanowi nawiązanie do tego, że rodzic Willisa Wu, wielokrotnie, w różnych filmach wcielał się w rolę stereotypowego ,,Mistrza Kung-Fu”. Autor wskazuje, że jednak nie wszyscy starsi mieszkańcy mogą liczyć na takie wsparcie. Przykładem może być tutaj historia pana Fanga, którego syn, będąc zmuszonym do pracy w innym mieście, nie jest w stanie zapewnić codziennej opieki swojemu starszemu ojcu.

Podsumowując, powieść jest jedną z ciekawszych pozycji na współczesnym rynku wydawniczym i to nie tylko tym powiązanym z literaturą amerykańską czy azjatycką, ale może stanowić interesującą lekturę dla miłośników: twórczości Rebecci Kuang, a szczególnie: ,,Yellowface” oraz ,,Babel”, filmografii, kulturoznawców, amerykanistów, scenarzystów, a także osób szukających powieści łączących głębię z czarnym, ale przy tym wysmakowanym humorem.

Źródło grafiki: Lubimy Czytać

Projekt wykonany w Canva

Opublikowane przez Katarzyna Michalewicz

Rodzinne Mini Wydawnictwo + Blog o recenzjach innych ciekawych książek (szczególnie tych związanych z Azją)

Dodaj komentarz