Katarzyna Wierzbicka, ,,Wakacje pełne magii” & ,,Lato pełne tajemnic”, Wydawnictwo Mięta, 2024 & 2025

Kiedy rodzic pracuje w służbach specjalnych, to w życiu jego dzieci nierzadko wiele się dzieje. Jeszcze ciekawiej i …niebezpieczniej się robi, kiedy okazuje się, że służy on w Biurze ds Bezpieczeństwa Magii dla Magicznej Rady, której działania spowija nomen omen magiczna mgła tajemnicy…

Dwunastoletnia, a później trzynastoletnia Magda, tylko z pozoru prowadzi normalne życie. Jej tata – Jerzy, przynajmniej oficjalnie, pracuje jako analityk w prestiżowej firmie, a jej mama – Helena, jest poczytną pisarką fantasy. Ponadto w jej życiu ważną rolę odgrywa ukochana babcia Teresa, a także trójka rodzeństwa: najstarsza, opiekuńcza i plastycznie uzdolniona Emilka, młodszy brat Piotrek, który jest uroczo-denerwującym rozrabiaką pełnym wielu pomysłów, oraz maleńka Asia. Jak się szybko okazuje, jednak nie wszystko jest tak jak na rodzinnym zdjęciu. Magda, podobnie jak jej ojciec i babcia jest Iskrą – czyli osobą posiadającą magiczne uzdolnienia, które jednak musi skrzętnie ukrywać przed światem. Tak jest bowiem bezpieczniej nie tylko dla nich, ale również dla całej magicznej społeczności.

Katarzyna Wierzbicka bardzo dobrze łączy lekkość wakacyjnej powieści (akcja obu powieści dzieje się podczas wakacji na kempingu), z poważniejszymi tematami. A magia, nie jest tutaj jedynie ciekawym dodatkiem, ale pełnoprawnym elementem światotwórstwa i przyczynkiem do głębszych rozważań.

Pierwszą nich jest na pewno kwestia ceny bezpieczeństwa za wolność, która symbolizuje tutaj Magiczna Rada. Jej zadaniem jest przede wszystkim ochrona magicznych istot – Iskier, a także innych świadomych, humanoidalnych bytów, przed odkryciem ich przez niechętny im świat niemagiczny. W książce brakuje jednoznacznych i prostych odpowiedzi na to pytanie, aczkolwiek Autorka, słowami i czynami Magdy, jasno wskazuje, które zachowania są dobre, a które złe. Przykładem mogą być tutaj nieetyczne działania Magicznej Rady wobec jej ojca i młodszej siostry, które tamta uzasadnia względami bezpieczeństwa magicznej społeczności. Innym przykładem, gdzie Magda jasno wskazuje, jak należy postępować i to nie zawsze zgodnie z prawem, jest pomoc Polewikowi – małemu demonowi pól, o gołębim sercu.

Z drugiej strony Magiczna Rada nie jest ukazana jako jedynie negatywny organ bezpieczeństwa. W obu powieściach pojawia się wątek Rebeliantów, których działania wymierzone przeciwko Magicznej Radzie, nie są wcale podyktowane etycznymi czy filozoficznymi pobudkami, podobnie jak ich działania, w których nierzadko wykorzystują nawet dzieci. Na łamach książek, podany jest też dobitny przykład, kiedy to właśnie działania Magicznej Rady ocaliły życie magicznych istot, przed Iskrami, które nadużywały swojej mocy.

Na tym tle, ciekawie też zarysowuje się wątek relacji pomiędzy Magdą a jej babcią. Obie łączy bowiem szczególna więź. Magda jednak nie zawsze rozumie działania seniorki i nierzadko ocenia jej jedynie przez pryzmat biało-czarnych zasad. Autorka zgrabnie tutaj jednak pokazała, że dorośli owszem mogą się mylić, poprzez dokonywanie nie zawsze w pełni moralnych czynów, ale może być do podyktowane nie tym, że są oni złymi osobami, ale są zmuszeni bardzo ciężkimi okolicznościami, jak chociażby ratowaniem życia członków własnej rodziny.

Zaletą obu książek, jest również to, że poruszane są również te poważne tematy, które niekoniecznie są związane z heroicznymi wyborami, związanymi z dobrem czy złem. I tutaj, według mnie, najciekawszym, chociaż może niezbyt wyeksponowanym wątkiem, jest niepełnosprawność Emilki. Bardzo podobało mi się, jak Autorka z wyczuciem i pewną ,,naturalnością”, co jakiś czas wplatała informacje na temat zmagań z jakimi musi zmagać się nastolatka. Także, co bardzo mi się podobało, jej niepełnosprawność, nie stanowiła jedynie ,,odhaczonego podpunktu”, do inkluzywności bohaterów. Wręcz przeciwnie, ten wątek, w tle stale się przewija, stając się tym samym się integralną częścią świata przedstawionego. Jednym z bardziej poruszających wzmianek, była kwestia ukrywania przez Emilkę bólu, aby móc w pełni uczestniczyć w poszukiwaniach swojego rodzeństwa, a także wstyd przed noszeniem ubrań odsłaniających blizny, związane z leczeniem. Z drugiej strony Emilka nie jest ukazywana przez pryzmat niepełnosprawności jako ofiara niesprawiedliwego losu, bądź mityczna heroska zmagająca się na co dzień z przeciwnościami, ale jako oddanej, wrażliwej starszej siostry, a także utalentowanej artystki.

W powieści nie brakuje jednak licznych elementów humorystycznych (a jest ich naprawdę mnogo), a wiele radości ,,przynosi” brat Piotrek, (a później także już starsza Asia), którego pomysłowość nierzadko wpędza całą rodzinę w niemałe tarapaty. Dość powiedzieć, że najspokojniejszym pomysłem jest założenie hodowli ślimaków pod stołem w kuchni. Także perypetie Heleny, która oprócz tworzenia, nomen omen, magicznych światów, nierzadko musi się mierzyć z otaczająca brutalną rzeczywistością w świecie pisarskim, a przy tym, a nawet przede wszystkim, stoi na czele rodziny. Rozbawiła mnie również kwestia Zębatka, a także humorystyczne ukazanie relacji Piotrka i jego koleżanki z kempingu – Marty. Podpowiem również, że w obu powieściach pojawia się także najprawdziwszy smok i narobi on wiele zamieszania.

Zaletą powieści są również żywi bohaterowie. Jestem pewna że z Magdą, będzie mogło się utożsamić wiele młodych czytelniczek. Jest ona bowiem, wrażliwą, ale nie przewrażliwioną nastolatką, która nie zawsze czuje się pewnie w większym towarzystwie, a jej pasją są książki. Podobało mi się jednak, jak w powieści powoli dojrzewa, staje się odważniejsza i pewniejsza siebie. Z drugiej strony nie jest to zmiana o 180%, gdzie główna bohaterka staje się przeciwieństwem siebie z początku historii. Ciekawie zostały ukazane jej relacje z innymi członkami: serdeczna relacja z ojcem i starszą siostrą, zmieniająca się relacja z matką, a także pełne napięć ale i miłości z młodszym rodzeństwem. Także historia Magdy i Tomka została intrygująco ukazana i może stanowić pewną przestrogę dla czytelniczek. Aczkolwiek tutaj ten bohater, też nie jest biało-czarny i jego backstory jest interesująco skonstruowane. Podobało mi się również konfrontacja Magdy ze swoim niezwykłym darem telepatii. Dziewczyna bowiem traktuje go bardziej jako obciążenie, gdyż musi się zmagać z myślami bliskich jej osób, które nie zawsze chciałaby poznać. Bardzo mi się to podobało, gdyż w wielu powieściach, którymi bohaterkami są magiczne utalentowane nastolatki, ich dary, są wykorzystywane na szeroką skalę, bez większych dylematów moralnych.

Wyjątkowo sympatyczną postacią jest Piotrek, którego spokojnie można nazwać ,,żywym srebrem” i polskim Denisem Rozrabiaką. Jego postać wiele wnosi do fabuły, a także znacznie ją ożywia. Na pewno wiele czytelniczek, mających młodszych, niesfornych braci, szybko poczuje więź z Magdą. Także Asia i Emilka, dodają kolorytu, choć, nie tylko ze względu na swój wiek, ale również odmienne temperamenty, stanowią swoje przeciwieństwa. Emilka jest bowiem wyjątkowo spokojną i empatyczną, a także nad wyraz dojrzałą nastolatką, a Asia, obdarzona niezwykłą i to dosłownie wyobraźnią małą dziewczynką, która energią dorównuje swojemu starszemu bratu i razem z nim pragnie eksplorować świat nie zważając na niebezpieczeństwa. W powieści podobało mi się właśnie, to, że dzieci, pomimo niezwykłej sytuacji w jakiej się znalazły, nadal zachowują się właśnie jak dzieci, a nie mniejsi dorośli.

Również postaci dorosłych są wyraziste, w tym: babcia Teresa, która została ukazana jako energiczna starsza dama, ojciec Jerzy, który na różne sposoby stara się wesprzeć Magdę, która jako jedyna z jego dzieci wie o istnieniu Iskier i, który musi godzić ochronę rodziny ze służeniem wobec Magicznej Rady, a także matka Helena – która łączy pracę zawodową z opieką nad czwórką swoich dzieci i która w razie zagrożenia swoich bliskich, jest gotowa poruszyć niebo i ziemię.

Obie powieści, które szczerze radzę kupić razem, gdyż tworzą integralną całość, są napisane interesująca zarówno dla starszych dzieci, młodszej młodzieży jak i dorosłych. Oprócz ciekawie poprowadzonych magicznych wątków, wplecionych elementów zaczerpniętych ze słowiańskiej mitologii, zawierają także dobrze napisane intrygi szpiegowskie, które na pewno zaskoczą swoimi rozwiązaniami nie tylko najmłodszych, ale i starszych czytelników. Tak więc wspólne czytanie ,,Wakacje pełne magii”, oraz ,,Lata pełnego tajemnic” może okazać się miłym sposobem na rodzinne spędzenie wieczoru. Obie książki oczywiście szczerze polecam.

Źródło grafiki: Canva, lubimy Czytać

Projekt wykonany w: Canva

Opublikowane przez Katarzyna Michalewicz

Rodzinne Mini Wydawnictwo + Blog o recenzjach innych ciekawych książek (szczególnie tych związanych z Azją)

Dodaj komentarz